Szukaj
0 Szukaj
Szukaj

Nowy pomysł Renault na odnawianie używanych samochodów.

Na całym świecie brakuje części do samochodów, a ceny używanych poszybowały w górę. Wyjść naprzeciw tym problemom postanowiła firma Renault. Okazuje się, że w czasach kryzysu motoryzacyjnego, bardziej opłacalne jest regenerowanie i naprawa samochodów używanych niż produkcja nowych. Szacuje się, że przychód z jednej z fabryk Renault zajmującej się renowacją używanych pojazdów osiągnie ponad miliard euro. Do 2024r planowane jest zbudowanie aż 5 zakładów zajmujących się odnawianiem, gdzie rocznie będzie się naprawiać około 40 tysięcy aut. Do naprawy i regeneracji samochodów używanych bardzo często nie trzeba części i komponentów, których aktualnie tak brakuje na rynku. Wystarczy takie części zregenerować. Popyt na takie samochody bez wątpienia będzie duży, choćby ze względu na to, że na nowe samochody czekać trzeba czasem nawet i rok. A propozycja kupna samochodu używanego zregenerowanego przez producenta z gwarancją jest w istocie kusząca.

Sam pomysł nie jest znowu taki nowy. Już od 2014 roku francuska firma Aramis Group odnawia samochody w kilku krajach m.in. w Belgii, Wielkiej Brytanii czy też Hiszpanii. Również szwajcarska grupa Emil Frey, która w 2018r sprzedała więcej samochodów niż Volvo, z powodzeniem działa na rynku Francuskim i obsługuje 30 tysięcy aut rocznie wykorzystując do tego nowocześnie i bogato zaopatrzone hale produkcyjne, mając na stanie nie tylko swoją własną blacharnię, ale także i lakiernię. Liczby mówią same za siebie. Już w kilku pierwszym miesiącach działania Renault Factory VO zostało odnowionych około 1,5 tysiąca samochodów i aż 2 tysiące akumulatorów do aut elektrycznych. Regenerowane części dostarczane są przez zakład Renault CHoisy-le-Roi. Plany są ambitne. Renault planuje przedłużyć życie samochodów używanych do nawet miliona kilometrów przebiegu. Dyrektor generalny Luca de Meo zapowiedział, że jeden z zakładów wygeneruje większe przychody z naprawiania i regeneracji samochodów używanych niż z produkcji nowych jednostek. Renault Refactory świetnie pokazuje ideę zamkniętego obiegu w obrębie jednego przedsiębiorstwa. Gdzie jeden z zakładów zajmuje się regeneracją części, a drugi składaniem i odnawianiem samochodów przywracając im drugie życie.

Sama procedura przyjęcia takiego samochodu, a następnie jego regeneracji odbywa się bardzo szczegółowo, na hali produkcyjnej. Samochody najpierw przechodzą dokładną inspekcję podwozia, stanu nadwozia, wnętrza i ogumienia oraz blacharsko-lakierniczą. Samochód jest dokładnie fotografowany. Po wszystkich naprawach, taki samochód jest poddawany testom, i są oferowane z gwarancją nawet do 2 lat bez limitu kilometrów. Taka oferta z punktu widzenia klienta jest jak najbardziej atrakcyjna, ponieważ można kupić samochód o wiele taniej i nie odbiegający zbytnio jakością niż nowy z salonu.


Źródło: Auto Świat "Używane samochody Renault i Stellantis są odnawiane w fabryce. To lepszy biznes, niż produkcja nowych"